Odkrycie utrwalacza

Talbot nie ogłosił jednak swego wynalazku. W styczniu 1839 roku, zaskoczony wiadomością o wynalazku Daguerra zdecydował się opublikować informacje o własnym odkryciu. Jednak dyrektor obserwatorium Francois Dominiqe Jean Arago (1786-1853) zdążył już zapewnić Daguerre’owi sławe wynalazcy. Czytaj dalej

Reklamy

Notatki do fotochemii

Możliwość zatrzymania obrazu frapowała ludzi od zawsze. W historii fotografii nie można więc pominąć odkrycia światłoczułości . Bez niej obraz powstały w camera obscura nigdy nie zostałby utrwalony inaczej, niż za pomocą rysunku, a fotografia nie istniałaby do dzisiaj.
Cień ręki jest jednym z pierwszych obrazów, które zaobserwował człowiek. Podobno już kapłani w Starożytnym Egipcie, za panowania Amenhotepa III znali sposób utrwalania obrazu. Hipotezy tej nie da się jednak potwierdzić. Czytaj dalej

Odkrycie fotografii

W 1829 roku mieszkający w Brazylii Antoine Herkules Romuald Florence (Hercules, 1804-79) malarz i wynalazca, produkował etykiety farmaceutyczne dla przyjaciela, aptekarza Joaquim Correia De Melo (Correa de Mello, 1816-77) z Sao Paulo, na papierze światłoczułym utrwalanym amoniakiem. To właśnie aptekarz poinformował Florence o właściwościach światłoczułych soli srebra. Mieszkający w Campinas Florence, zaczął eksperymentować nad sposobem utrwalenia obrazu powstałego w camera obscura. Czytaj dalej

Pierwsze eksperymenty

Joseph Nicéphore Niépce (1765-1833) zaczął pierwsze próby z fotografią w 1814 roku. Eksperymenty rozpoczął od kamienia litograficznego, po nieudanych próbach zastosował płyty cynowe. Po wielu doświadczeniach w 1816 roku spostrzegł, że cienka warstewka asfaltu syryjskiego, umieszczona na płytce i następnie wystawiona na działanie promieni słonecznych, traci swą rozpuszczalność w miejscach naświetlonych. W miejscach zaś nienaświetlonych łatwo rozpuszcza się w olejku lawendowym. Metodę tą nazwał heliografią. Czytaj dalej

Labirynty nadmiaru fotografii

Syndrom nadmiaru we współczesnym świecie opisuje coraz więcej badaczy, naukowców, socjologów, antropologów, dziennikarzy, ale też zwracają na niego uwagę zwykli ludzie. Nadprodukcję w twórczości zaobserwowali też historycy i krytycy sztuki, ale również miłośnicy sztuki. W artykułach coraz częściej pojawiają się wzmianki o „kulturze nadmiaru”, „łatwości produkcji obrazów”, „wszechobecność obrazu”, „zalaniu fotografią”, „masowej nadprodukcji zdjęć”, „analfabetyzmu wizualnego” i „tysiącach zdjęć, które może kiedyś się obejrzy”. Nadmiar w fotografii zaczął pojawiać się w momencie upowszechnienia się fotografii cyfrowej. Medium to stało się niezmiernie tanie, oraz zostało pozbawione otoczki technologicznej, przez co jest niezmiernie łatwym do wykonania. Problem ten postanowili podjąć i przedstawić organizatorzy Festiwalu Nowej Stuki „Labirynt 2018”. Czytaj dalej