Sztuka w sztuce w Żorach

Lipstick & lollipop 3.2 (Sztuka w sztuce)
Paweł Janczaruk
Anita Konieczka – modelka
20 lipca godz. 18.00
Galeria STREFART, Muzeum Miasta w Żorach

„Lipstick & lollipop 3.2 (Sztuka w sztuce)” to wystawa, która jest inspirowana malarstwem, plakatem filmowym i zdjęciami modowymi. Fotografie te łączy to, że starają się przedstawić przewrotną naturę kobiety. Zagranie przed obiektywem stwarza możliwości bycia kimś innym. Stanie się femme fatale, czy z drugiej strony nimfetką, choć na chwilę nie prowadzi do bycia taką na co dzień. Jest to gra, a może jednak skrywana prawda. W każdym z nas drzemie ktoś, kim byśmy chcieli być, a kim nie zawsze się stajemy. Tego się nie dowiemy, to pozostaje tajemnicą modelki i fotografa.
Poszczególne fotografie ułożone są w cyklach. Cykle wykorzystują różne techniki fotograficzne i graficzne. Są na przykład zdjęcia przeniesione na szyby, wytrawione na blaszkach miedzianych, wydruki wielkoformatowe i polaroidy. Wystawa ta łączy, dekostruuje ale też i reinterpretuje. Poszczególne prace są daleką interpretacją uznanych, ale też lubianych przeze mnie artystów. Fotografiami nawiązuję do malarstwa /Balthus, Warhol, Ovenden/, ale również czerpię z fotosów filmowych /”Lolita” Kubrick/, literatury /”Czarodziej” Nabokov, Kochanek” Duras/ czy fotografii /Bert Stern, Milton H. Greene/. W skład tego zbioru wchodzą też przedstawienia znanych postaci /Marilyn Monroe, Lindsay Lohan, Miley Cyrus/. Zbiór ten jest kolekcją rozpoznawalnych obrazów, które wspólnie mają swój kontekst. Kontekst ten to natura kobiety. Przekorna, zalotna, wyniosła, żarliwa, rozmarzona, kokieteryjna, zadąsana, zadziorna, melancholijna, romantyczna, kusząca.
Obrazy z wystawy są niezwykle nośne znaczeniowo. Łączą jednak różne dziedzin sztuki, przez co lepiej opisują przewrotną rzeczywistość kobiecą. Każda fotografia jest cytatem i ma pojemność małego tekstu. Każda fotografii odnosi się to istniejącego dzieła. Czasami jest to cytat dosłowny, ale częściej daleki od oryginału i tylko wytrwały widz w stanie jest znaleźć źródło. „Lipstick & lollipop” jest tym, czym się otaczam, jest obszarem mojej refleksji. Mam nadzieję, że wystawa pobudza nasz umysł i wzbudza krytyczność wobec wszystkiego, co jest istnieniem.
Można się pytać: dlatego odnoszę się do znanej już „sztuki”?. Powody są bardzo różne. Od tego, że niektóre prace są moim zmaganiem się z określonym problemem egzystencjalnym. Po to, że inne są grą znaczeniową, ale też i takie, które przywołują obrazy z naszej pamięci.

Reklamy