Kamera w podróży

Ogólnopolski Festiwal Fotografii Otworkowej
zaprasza
do Galerii „Na Piętrze”
MBP w Żorach
oś. Pawlikowskiego PU-13

w dniach 29.01.2018 do 2.03.2018
na wystawy fotografii otworkowej Ryszarda Karczmarskiego (Chełm)
„Kamera w podróży” i „Drzewa”

Ryszard Karczmarski
Chełm

urodzony w 1957 roku w Gdyni, absolwent Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
Mistrz fotografii. Członek Fotoklubu Ziemi Chełmskiej oraz Związku Polskich Artystów Fotografików – prezes Okręgu Lubelskiego ZPAF.
Żeglarz i podróżnik.
Autor wielu wystaw, pokazów i warsztatów fotograficznych w kraju i za granicą, m.in. w Armenii, Szwecji, Holandii, na Litwie, Białorusi oraz Ukrainie. Od 2000 roku realizuje projekty z użyciem camery obscury.
Autor albumu fotografii wykonanych w technice otworkowej „Dotyk światła” (2005). Prowadzi Galerię „Atelier” w Chełmie.

Kontakt: krysstudio@gmail.com

„Kamera w podróży”

Jest to zestaw fotografii wykonanych za pomocą kamery otworkowej 6×17 podczas moich ostatnich podróży, są to miejsca bliskie takie jak Uherskie wierzby, chata, oraz Nadbużańskie pejzaże jak i Jurajskie Skałki , pejzaże przemysłowe Katowic, zakamarki Łemkowszczyzny i okolic Bardejowa oraz odległe wyspy Indonezji, Zatoka Serengan oraz magiczne miejsca wyspy Lombok!
Ta szczególna rejestracja, rozstawienie statywu, przygotowanie kamery zawsze zajmuje nieco czasu, wymaga spokoju, głębszego zastanowienia nad kadrem! Fotografowanie to spotkanie z miejscem, powolne oswajanie i zapis szczególnych emocji które towarzyszą procesowi tworzenia. To cykl ciągle uzupełniany o nowe intrygujące miejsca, które skłaniają do zastanowienia i refleksji nad upływającym czasem.

„Drzewa”

Drzewo jest ważnym elementem mojej fotografii, często zasadzone ręką ludzką, jest oznaką życia, trwania, dające cień, owoce, upamiętniające miejsce, wyznaczające drogę…
To często miejsca tajemnicze i magiczne, mające swoją odległą historię.
Na mojej łące w Uhrze rośnie okazała samotna wierzba, potargana wiatrem, obolała, jej dostojne rozległe konary zapraszają do środka, niepokoją!
Odchodzące kasztanowce z Górki Chełmskiej, okazałe dęby z Jabłecznej, zapomniane aleje grabowe i kasztanowe, to ślady dawnej dworskiej świetności, prowadzące obecnie donikąd. Samotne grusze na miedzach, coraz rzadszy element polskiego pejzażu.
Te miejsca inspirują, ciągle do nich powracam, dokumentując upływający czas!

Reklamy